Jak pachnie wiosna?
Nie wiem, chodzę w maseczce!

Pierwsze zdjęcia zrealizowałem na początku kwietnia nad jeziorem Pogoria, jeszcze bez zakazów i nakazów, podczas normalnego porannego spaceru. Kolejne trzy tygodnie to czas kwarantanny, bezczynne siedzenie w domu oraz praca zdalna, bezpowrotnie pochłonął czas, który tak skrupulatnie planowałem w ostatnich dniach zimy. Kolejna część reportażu powstała już po złagodzeniu obostrzeń pandemicznych. Tymczasem wiosna zadomowiła się na dobre. Roślinność „wystrzeliła” racząc nas kolorowymi kwiatami śliwy, wiśni, bzem a nawet kasztanem 🙂

Tak można skwi(a)tować początek wiosny. 🙂 Kolorowe obrazy nie oddadzą zapachu, ale oglądając je uświadamiamy sobie że to już było, rok wcześniej. I będzie ponownie za rok 🙂 nic straconego! Jak pachnie wiosna? W moim przypadku alergią (pod koniec) 😀

Jak wspominała Ania – „najlepiej unikać fotografowania w pełnym słońcu”, a później Michał „Pożądane efekty można uzyskać w okolicach złotej godziny.” ja z kolei podpowiem że można fotografować w słoneczny dzień, pamiętajcie tylko by słońce mieć za sobą. To zdjęcie powstało ok. południa, gdy słońce było wysoko. Porastające gęstymi liśćmi i kwiatami rajska jabłoń, skutecznie zatrzymywała promienie słoneczne, nie pozwalając im dotrzeć do dolnych partii. Wchodząc z aparatem, między niskie gałęzie, można uchwycić rozświetlone przez promienie słoneczne górne kwitnące partie.

Wszystkie fotografie zostały wykonane aparatem Fujifilm X-T1 oraz manualnymi obiektywami 7artisans 25mm f1/8 i Fujinon 55mm f1/8 M42.