Kadry z Tart. Tatry Zachodnie to jedno z trzech pasm górskich w Łańcuchu Tatrzańskim. Ich powierzchnia stanowi niemal połowę całego masywu tatrzańskiego a znaczna część położna jest po stronie Słowackiej. Zdjęcia zostały zrobione właściwie na granicy Polsko-Słowackiej bo tędy właśnie wiedzie szlak z Kasprowego na Czerwone Wierchy. Konkretnie na Kopę Kondracką
Warunki pogodowe zastane na Kasprowym wiały (dosłownie) grozą. Ciemne chmury znad Wysokich Tatr zapowiadały małą apokalipsę a wiatr chwilami utrudniał poruszanie się. Na szczęście chmury przemieszczały się na wschód (czego nie można powiedzieć o wietrze) a im dalej na zachód tym robiło się jaśniej.
Dość o pogodzie i topografii, przejdźmy do fotografii (się zrymowało).

W internetach znajdziecie mnóstwo wskazówek na to jak fotografować krajobrazy: obiektyw szerokokątny, złota godzina, filtry, długie czasy itp. Oczywiście podpisuję się pod tym obiema rękami ale chciałabym zwrócić Waszą uwagę na jedną kwestię, ważną szczególnie w fotografii górskiej. Mam na myśli efekt skali.
Fotografując krajobraz często staramy się pokazać go w jak najbardziej naturalny sposób eliminując z niego wszelkie ślady obecności człowieka. To zrozumiałe. Warto jednak, złamać tą zasadę i pozwolić ludziom ”wejść w kadr” tak, aby dodać zdjęciu skali. Ten zabieg pozwoli widzom ocenić ogrom tego co chcemy pokazać. Na zdjęciach górskich sprawdza się to idealnie
Jak powiedział Andrzej Zawada: „Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa. I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny…”, trudno się nie zgodzić

Zdjęcia wykonane obiektywem szerokokątnym Tamron 17-35mm f/2.8-4.0 (wykorzystany zakres przysłony to między f/5.0 a f/11) + filtr polaryzacyjny, aparat Canon EOS 6D Mark II na `priorytecie przysłony, ISO 100.

Kadry z Tart