Moje miejsce to temat, który na ostatni tydzień marca wyznaczyliśmy sobie w ramach fotowyzwania. Dla jednych takim miejscem może być dom, cztery ściany, miasto, kino, kawiarnia. Moje skojarzenie jednak powędrowało ku miejscu pracy.

Tak się akurat składa, że jako copywriter pracuję w mieszkaniu na własny rachunek. Stare podniszczone biurko w niewielkim pokoju to nie tylko moje miejsce, lecz i mój świat. To właśnie tutaj spędzam większą część dnia. Nie tylko regularnie wykonuję przed komputerem zlecenia dla klientów, lecz biurko stanowi dla mnie jadalnię, a wieczorami pokój czasem przeobraża się w małą salę kinową. Nie potrafię sobie przy tym wyobrazić dnia bez herbaty, najlepiej w klasycznej tureckiej szklance. Dlatego i dla niej musiało się znaleźć tu miejsce.

Moje miejsce nie może się jednak obyć bez kota, który niczym cień cały czas podąża za swym właścicielem. Jest nie tylko odskocznią od codziennej pracy, lecz zdecydowanie wnosi więcej życia do pustego na co dzień mieszkania. Drobnym uzupełnieniem okazuje się salon, w którym to rowerek stacjonarny pełni rolę domowej siłowni. Okazuje się, że połączenie treningu z PlayStation przynosi świetne rezultaty!

Zdjęcia zostały wykonane za pomocą aparatu Canon EOS 500d i obiektywu Canon 18-200 mm f/3.5-5.6 EF-S IS, Helios 44M-4 oraz telefonu Xiaomi Redmi 8.