Praca kreatywna ma swoje plusy, w postaci ciekawych projektów, poznawaniu interesujących i inspirujących ludzi.

Od niedawna też i minusy, w postaci minimalnej ilość zleceń balansujących na granicy zera. Dla fotografa, grafika – freelancera, dla mnie, to trudny czas. Obecna sytuacja skłoniła mnie, Nas jako kolektyw, do pokazania naszego codziennego życia w przestrzeni domowej. Przestrzeni, która stała się poniekąd naszym domowym biurem. Mój wpis jest pierwszym z trzech, i przedstawia moje otoczenie, to biurowe i prywatne. Na zrealizowanie projektu daliśmy sobie troszkę ponad tydzień. Bez większej spiny i zbędnego perfekcjonizmu. Mam nadzieje że zainspirujemy Was, do podzielenia się z nami waszymi przestrzeniami – po tym co tu zobaczycie.